Aska- szara rzeczywistość

"Moja walka=moje zycie, bede walczyla tak by zawsze byc na szczycie"

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
"(...)BO TO ŻYCIE KURE*S*IE, KTÓRE TAK CZESTO PRZEKLINAM" !!!
:(
roztargniona, zła, smutna i wściekła i wogole chujowo ;/
Kocha mnie czy nie? kur*** niech sie zastanowi...
W zwiazku jest a nie kocha? zalezy mu a nie kocha? czy co do chuja? czy kocha ale nie wie....
Pozatym szkola.... jebane kurest**
wszystko zjebane :(
najchetniej to bym olala a nie jak idota caly czas sie ucze i nic kurwa z tego nie wiem.
PRZEPRASZAM DZIŚ ZA SŁOWNICTWO ALE MUSZE DO KURWY SIE WYLADOWAC, BO JUZ MAM DOSC CIAGLEGO BYCIA MILA, GRZECZNA, KOCHANA, WYCHOWANA I WZOROWA ASIA ;/
Kur** niech wszysycy widza moje drugie oblicze i chuj.
Tagi: etam
03.03.2010 o godz. 19:00

:P

I know You want me :d xP

but
I do not want you :P
Tagi: tak sobie
23.02.2010 o godz. 22:03

lol

Jak wzbudzic zazdrosc? a moze on jest zazdrosny tylko nie chce tego okazac... tak samo ja robie- nigdy nie okaze ze jestem zazdrosna ;/
skad mam wiedziec ze baaardzo baaardzzo mu zalezy?
; d
Tagi: ehem
22.02.2010 o godz. 21:35
Wprowadzilismy do naszego zwiazku pare zmian...
chcemy wprowadzic
ale juz dzis to nie wychodzi :/
mial byc to zwiazek bardziej "partenrski" mialam sie baardziej angazowac i tez jakos byc bardziej aktywna w zwiazku. Ale juz dzis nie mam pomyslu na spotkanie i Dawid musi wymyslic co bedziemy robuc.. znow... a ja nic.
Nie mam zadnych pomyslow :( w domu rodzenstwo.. ojciec
Nie mieszkam w miescie wiec srednioo tez.
sa to okolice miasta..
a jak cos chcialabym zaproponowac to nie wiem, czy tak jakby sie nie narzucam... zreszta jestem bez kasy :/ w koncu mam 17 lat- zadnej wlasnej kasy, ledwo co na moje potrzeby starcza to co dostaje od rodzicow...
ehhh
i co ja mam tu wymyslic?? :(
cHYBA jednak ten zwiazek nie bedzie dlugo trwal..
mamy jakies inne potrzeby...
ehh... on mnie chyba nie akceptuje w pelni, albo nie zna tak calkiem...

pozdrawiam
Tagi: jakos
22.02.2010 o godz. 16:34
ehhh.... jakos leci leci... szkola kurcze,...


pozatym mam dobra wiadomosc: WROCILISMY Z DAWIDEM DO SIEBIE ;D prosil mnie o druga szanse i przemylalam czy po tym wszystkim warto... ale jednak sie zgodzilam. sprobujemy ale juz na troche innych zasadach :P pozdrawiam
:)) :**
Tagi: ja
19.02.2010 o godz. 17:58
Jeden z najgorszych dni w moim zyciu! jeszcze 2 dni temu mialam kochajacego chlopaka, dla ktorego wszystko zrobilabym i ktory mi okazywal milosc na kazdym kroku- zabieral wszedzie: kino itp oraz przedstawial wszystkim kolega i rodzinie. Spedzilam z nim najcudowniejsze chwile zycia, wyjazdy nad jeziora, wspolne jazdy na rolkach, zabawy, przytulanie,, szczere rozmowy i wspolne wsparcie. Nigdy nie ufalam nikomu tak jak jemu :( zadnemu chlopakowi... Nasz zwiazek byl idealny, oprocz jego mamuski i moze jego rozrywkowosci z kolegami.. ale teraz mysle ze to nie bylo takie zle. Teraz to czuje rozdarcie- osoba ktora kilkadziesiat godzin temu mowila ze kocha nad zycie... dzis jest mi jakby "obca"... Po moim zachowaniu na polowinkach i potraktowniu go jak "smiecia"... tak zaluje bardzo! przepraszalam :((((

Co mam teraz zrobic? Osoba w ktorej lokowalam uczucia i wiedzialam ze warto, mowilam wszystko, zaufalam i planowalismy razem tyle chwil- przez jeden wieczor stala sie obca...

Codzienne pisanie, rano, wieczorem... zwierzanie, spojrzenia, pocalunki..

a teraz nawet nie powie : kochanie tylko Asia !!!

jeden wieczor- ktorym poczul sie osmieszony i zauwazyl ogromna roznice i przepasc miedzy nami...

Nie licze na kjomentarze: wszystko bedzie dobrze, ulozy sie itp...

po co mi to ;(

Napiszcie jakby co- cos szczerego... Moze to ja jestem swinia ktora jest winna??

Jeden moj blad zniszczyl wszystko... jutro mam sprawdziany a nie moge sie uczyc... pozbierac... on pisze ze chce przerwe...

uwaza mnie juz za nie dojrzala i ze zachowalam sie jak dziecko... i ze jestem malo otwarta towarzysko...

On musi pomyslec, bo nie chce burzyc tego co budowalismy, nie chce pozniej strasznie zalowac...

Ale- STOP- przepraszam?? to on sobie musi przemyslec, czy to co czuje do mnie jest na tyle silne by dalej ze mna byc mimo tych roznic...a ja to co?? zabawka?

Nawet jak go kocham to nie wiem czy byloby tak samo... On sobie wszystko decyduje, on sie namysla.. :( jak ja mam sie czuc?!

marionetka.... nie?

zabawka... nie?

szmata.... nie?

idiotka..... ?

za kogo on mnie ma......

Moje zdanie sie nie liczy? oN odkryl roznice... nawet jak go kocham to czuje ze zrobil sie obcy! nigdy nie myslala ze moze tak sucho do mnie sie zachowywac

chce byc mily, ale nie daje zadnego znaku ze jestesmy para... tylko taki kolezenski kontakt. 2 dni- moje najgorsze...



oczy mi spuchly od placzu.... Mi- na pozor twardej dziewczynie... Nie moge wam opisac calej sytuacji... nie mam slow, ochoty, czasu... tyle chce powiedziec- zeby ktos przeczytal jak cierpie i zrozumial...

najgorsze jest poczucie winy: TO PRZEZ CIEBIE IDIOTKO- TAKICH FOCHOW ZADNA DZIEWCZYNA NIE ZROBILA FACETOWI... tak o sobie mysle :((((

przez jeden wieczor przejrzal na oczy??? A GDZIE ZNAJDZIE TAKA DZIEWCZYNE CO MU POZWOLI NA DOMOWKI Z KOLEGAMI, WYJAZDY NA BASEN, WYPADY Z KUMPLAMI.. taka ktora bedzie mu ufala i nigdy go nie zdradzi, taka co nie sprawdza mu telefonu co na wszystko mu pozwala by on byl szczesliwy w zwiazku!

A ja??? Taka bylam... gotowa na najwieksze poswiecenia... On dawal mi wszystko- szczescie i wspaniale chwile a ja mu sie odwdzieczalam tym samym...

Zadnych tajemnic przed soba... tyle slow...

TERAZ SA WALENTYNKI A ON NAWET NIE POWIE: KOCHAM CIE.... A PISAL MI TO PRAWIE CODZIENNIE OD MAJA UBIEGLEGO ROKU :((((

Boże... za co? cierpie sama w domu.... co mam zrobic ze wszystkimi uczuciami? ktore bezpiecznie w nim lokowala bedac pewna ze dobrze robie? gdzie mam podziac mysli?? nie moge o nim myslec- to boli- nigdy nie zrobil mi zadnej przykrosci... nigdy sie nie klocilismy... zawsze tylko byly spokojne chwile radosci. :(

O kim myslec? kim zapelnic pustke i rozdarcie jakie czuje?? tak nagle... z szczescia na sam dól....

nie rozumiem!
To nasze ostatnie zdjecie: wlasnie z feralnego dnia polowinek :((( dnia, ktory byl poczatkiem mojej rozpaczy! zobaczcie- wszystko zepsulam :(( to bylo kilkadziesiat godzin temu- teraz zachowuje sie dla mnie jak obcy...
DSCF2523.JPG
Tagi: rozpacz
14.02.2010 o godz. 18:48
Boże... On mnie juz nie kocha ! przez wczorajsze polowinki... ;( chce zerwac akurat na walentynki :((( prawie rok razem i jeden wieczor calkowicie zmienil jego uczucia?? jeden wieczor moich fochow, humorow i olewania go.. zaluje- przepraszalam, prosilam o wybaczenie, kocham go ;( ale nie moge sie tak plaszczyc przed nim :( nie mam sily... nie chce mi sie zyc. On uwaza ze go zranilam- osmieszylam przy wszystkich.. co mam zrobic?
Tagi: zycie
13.02.2010 o godz. 22:14

:P

siedze w school :/ hmmm informatyka :p meczace jest te zycie nie raz.
Tymbardziej jak się jest na profilu matematyczno-informatycznym :P:P yhmm
Nie moge sie doczekac polowinek..

Tylko ze nie mam fryzjera :(

mialam miec zamowionego, nie wiedzialam jakiego i tak zeszlo
teraz zajeci :P

Jak myslicie, jak mozna zrobic sobie fajna fryzurke samemu?? ma ktos pomysly pasujace do mojej twarzy :) ???
pOMOZCIE! cos co samemu zrobie :)) ;d
PozdrAwiam
Ps
JEDZCIE PACZKI!!! RAZ MOZNA MAXYMALNIE SOBIE POZWOLIC!!
Tagi: dzien fryzura
11.02.2010 o godz. 12:53

W życiu trzeba zawsze umieć walczyć o swoje!
Dążyć do celu!
nie poddawać się nawet po porażkach!
Iść uparcie do przodu!
Starać się pokonywać najtrudniejsze z przeszkód!


BYĆ TWARDĄ KOBIETĄ UMIEJĄCA WALCZYĆ O SWOJE I BRONIĆ WŁASNEGO ZDANIA. TAKA KTORA WZBUDZA RESPEKT A ZARAZEM SYMPATIE U INNYCH.

to dopiero umiejetnosc......
IMG_0715.JPG
Tagi: rada zyciowa
10.02.2010 o godz. 22:46
Masakra... kaasy brak, a tu tyle rzeczy do kupienia i zrobienia ;/ wogole w szkole srednioo.. troche opuscilam i mam zapieprz ostry :( ale po jutrze- POLOWINKI xD bedzie SIii- ale jak mi do tego czasu nie zejdzie wysypka z twarzy po manadarynkach- to bede zla :/

Pozatym czuje juz troche wiecej, ze bardziej GO kocham i ze bardziej mu ufam- staje sie szczesliwsza... a niech chodzi troche z tymi kumplami, niech chodzi na ta silke codziennie, niech pije od czasu do czasu te piwko w barze z kumplami- ale niech bedzie ze mna szczery I zawsze wierny!
bedzie wtedy pieknie :)))
Ja do niego taka jestem i wymagam tegoz samego ;ddd
Moze zaczne wreszcie bardziej doceniac zycie i tak jak kiedys potrafic sie cieszyc z drobnostek nawet ;p
2c79f0d937.jpeg
Tagi: relacja
10.02.2010 o godz. 22:30

Jakoś mi przykro,że moj chlopak ma swoje wlasne zycie: duzo znajomych, jest rozrywkowy, wypady itp. A ja jestem tylko mała czastką jego zycia- odrobinką, która jest przy nim gdy akurat ON ma potrzebe miłości.. Daje mu wszystko z siebie,Kocham go... On mi tez to mowi... aLe gdy sie spotykamy jest super, rozmawiamy, smiejemy sie razem, zartujemy, przytulamy- jest w niczym marzeniach, czuje sie wtedy rewelacyjnie... Ale reszte czasu, gdy jestesmy oddzielnie- caly czas mi smutno... On jest z kumplami na silowni, w barze, gdzies jada np. na basen... Staram sie byc tolerancyjna i nie mowie mu o tym, ze to mnie boli- ze on ma takie rozrywkowe zycie,tyle przyaciol i innych rozrywek... to dziwne :( ... smutnoo...
09.02.2010 o godz. 23:01
asia1818
Aska- szara rzeczywistość
Skąd: Poznań,Polska
O mnie: Miła, szalona ale tez z jednej strony skromna i niesmiala. wrazliwa, ale tez "twardzielka".. wszystko zalezy od sytuacji i osob mnie otaczajacych.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 3 godziny 24 minuty
  • Napisanych notek: 11
  • Komentował: 0 razy
  • Zebranych komentarzy: 3
  • Ostatni wpis: 03.03.10, 19:00
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 3127 razy
  • Ilość avatarów: 2
  • Ilość zdjęć: 4
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 16
  • Ostatnie logowanie: 08.04.10, 14:04
  • Ostatnio odwiedzili: andresik3, Promyk, blo